[Intro]
Weź daj mi wolne, chcę złapać oddech
Weź daj mi wolne, chcę złapać oddech
[Refren]
Weź daj mi wolne, chcę złapać oddech
A znowu tonę, chociaż miałem płynąć z prądem
Przejdzie do jutra, no nie sądzę
Te miesiące mi mijają trochę wolniej
Weź daj mi wolne, chcę złapać oddech
A znowu tonę, chociaż miałem płynąć z prądem
Przejdzie do jutra, no nie sądzę
Te miesiące mi mijają trochę wolniej
[Zwrotka]
Nie wiem czy to sen czy jawa
Już wszystko mi się myli, ciągle jestem w ciężkich stanach
By sobie coś zajebać chyba nie ma przeciwskazań
Że znowu upadnę, to już dawno przewidziałaś
Za duży bagaż życiowy, ja chcę go zdjąć
Depresja z rana nadchodzi, zabiera głos
Znowu odrzucę, jak dzwonisz, bo już mam dość
Mnie już dawno tutaj nie ma, chcesz to chodź
Ja zrobię jakiś krok, może później, może nigdy
Bo dzisiaj czuję pustkę, może usnę zamiast krzywdzić
I wczorajsze obietnice złamaliśmy
Ale już mówiłem, że są one dla naiwnych
[Refren]
Weź daj mi wolne, chcę złapać oddech
A znowu tonę, chociaż miałem płynąć z prądem
Przejdzie do jutra, no nie sądzę
Te miesiące mi mijają trochę wolniej
Weź daj mi wolne, chcę złapać oddech
A znowu tonę, chociaż miałem płynąć z prądem
Przejdzie do jutra, no nie sądzę
Te miesiące mi mijają trochę wolniej
[Zwrotka]
Sam przechodzę te nerwowe załamanie
W najgorszym wypadku się przewiozę karawanem
Ale wolałbym Mercem na plażę gdzieś
Na moje nieszczęście nie tracę łez
Ja już nie mam chęci, żeby to dalej ciągnąć
Wszystkie przypały mogą iść na me konto
Wszystkie uśmiechy wydaję na bieżąco
Bo nigdy nie wiem, kiedy one się mi skończą
Leki na receptę wszystkie przerobiłem, no i nie działają
I tak chyba jest stabilnie, bo to kurwa się nagrało
Tyle planów poszło w piach i kolejne pójdą też
Ja nie mogę nocą spać, bo demony budzą mnie
[Przedrefren]
Znów za oknem pada deszcz, ale kurwa praca wre
Była chujnia, dobra wstecz, ej
Proszę już niech pada śnieg, mam na garbie bagaże
Chyba wszystko zgadza się
[Refren]
Weź daj mi wolne, chcę złapać oddech
A znowu tonę, chociaż miałem płynąć z prądem
Przejdzie do jutra, no nie sądzę
Te miesiące mi mijają trochę wolniej
Weź daj mi wolne, chcę złapać oddech
A znowu tonę, chociaż miałem płynąć z prądem
Przejdzie do jutra, no nie sądzę
Te miesiące mi mijają trochę wolniej
Jezio released Sen czy jawa on Mon Mar 20 2023.