[Intro]
Gme-gme-Gmeniu, Gme-gme-Gmeniu
[Refren]
Fajrant to będzie jak będzie poducha, do której się tulę, gdy zamykam oczy
A potem co słyszę na co dzień od ludu to raczej nie za wiele, tu nie zaskoczy
Ktoś przejebał siano, ktoś trafił na szpital ja czekam na flotę której nigdy dosyć
A czuję niedosyt, bo szybko to pęka, a to parę groszy (To parę groszy)
Się czuję jak bękart
Wsuwa się w nią moja ręka
Sama nie wiem czego chcę, ale tyle z tego, że tutaj nie wymiękam
Chciała się jebać z nieszczęścia
Od dawna jestem w paru częściach
Chwalisz się słojem, a ja już za karę to wpieprzam
Brakuje mi ramion i trochę powietrza
[Zwrotka]
Które dodałoby mi trochę ciepła — jak tamta tabletka
Jak moja mama, tak chyba było od gnoja
Tyle że wtedy to była ucieczka
Nie interesuje mnie twoja cieczka
Chciałem się urwać tu z dala od miejsca syfu
Nie po to, żeby dać miejsca
Tylko zrobić coś dla siebie w życiu
[Bridge]
Nie mów mi więcej to czujesz (Nie mów mi)
Bo dobrze wiem co ja czuję (Ja dobrze wiem)
Ciągle się tym faszeruję (Mam, mam, mam)
I modlę się o tych, co mieli pod górę — zrozumiesz
Mnie czy nie
Mnie to już nie interesuje (O nie)
Jestem duchem i kłuję (Je)
Tylko jednej podziękuję (Podziękuję ci)
[Refren]
Fajrant to będzie jak będzie poducha, do której się tulę, gdy zamykam oczy
A potem co słyszę na co dzień od ludu to raczej nie za wiele, tu nie zaskoczy
Ktoś przejebał siano, ktoś trafił na szpital ja czekam na flotę której nigdy dosyć
A czuję niedosyt, bo szybko to pęka, a to parę groszy (To parę groszy)
Się czuję jak bękart (Bękart)
Wsuwa się w nią moja ręka (Ręka)
Sama nie wiem czego chcę, ale tyle z tego, że tutaj nie wymiękam (Nie wymiękam)
Chciała się jebać z nieszczęścia
Od dawna jestem w paru częściach
Chwalisz się słojem, a ja już za karę to wpieprzam
Brakuje mi ramion i trochę powietrza